Zdjęcia zaangażowane społecznie
ZAKOPANE. W "Willi Orla" otwarto wystawę fotografii Weroniki Marii Czapli "Otuleni słońcem, błądzący wśród cieni i mgieł, o potomkach Inków z peruwiańskich Andów". Wernisażowi towarzyszyła prezentacja multimedialna i rozmowa "O ideach zawartych w dokumencie Milenijnym Narodów Zjednoczonych". (...)
Na wystawie prezentowane są wyjątkowe w klimacie zdjęcia Weroniki Czapli, wykonane w okresie od maja do lipca 2009 w Peru, u podnóża andyjskiego pasma La Cordillera Huayhuash w okolicy Chiquian i Roca w trakcie realizacji projektu Students for International Development of Toronto. - Była to inicjatywa studencka, opierająca się na ideałach zawartych w dokumencie Milenijnym Organizacji Narodów Zjednoczonych, w którym określone są cele na nowe stulecie, m. in. dążenie do wyeliminowania biedy w krajach rozwijających się i równego dostępu do edukacji dla dzieci na całym świecie - wyjaśniła podczas wernisażu autorka.
Weronika Maria Czapla urodziła się i wychowała w Krakowie. Jak przyznaje, odziedziczyła krew góralską i ormiańską, jednak dzisiaj czuje się przede wszystkim Europejką. W 2007 r. była stypendystką Uniwersytetu w Toronto, obecnie jest studentką trzeciego roku interdyscyplinarnych nauk o Azji Dalekiego Wschodu i politologii. Pracuje w zarządzie studenckiego oddziału humanitarnej organizacji OXFAM i dla grupy wspierającej etiopskich wytwórców. W ramach projektu pomocy andyjskiej społeczności w Peru pracowała jako wolontariuszka w szkole.



“Cudowne miejsce na pobyt”
Po przeczytaniu poprzednich recenzji martwiłam się o mój pobyt w hotelu Willa Orla, ale razem z moim przyjacielem spędziliśmy tu wspaniały czas. Gdy przyjechaliśmy pracownik recepcji pozwolił nam wybrać nasze pokoje, nasz dwuosobowy pokój miał wyjątkowo wygodne łóżka, dużo miejsca na powieszenie ubrań i piękną łazienkę. Śniadanie było serwowane każdego ranka od 8 do 10 i składało się z wielu rodzajów chleba, zimnych mięs, serów, owoców, jajek i innych produktów. Wi-Fi działało całkiem dobrze, a w naszym pokoju był telewizor. Za 15 zł obsługa może zrobić za ciebie pranie. Pracownicy pensjonatu byli dla nas bardzo gościnni i życzliwi. Jedyną wadą Willi Orla jest odległość około 1 kilometra od głównej ulicy, więc trzeba się dobrze ubrać wychodząc. My byliśmy zawsze wdzięczni za możliwość spaceru po niezmiennie wyjątkowo sycących polskich kolacjach! Zdecydowanie polecam.
ie mam negatywnych uwag, wszystko ok, pyszne śniadania, blisko centrum, 10 min do stoku na piechotę, czego chcieć więcej. O walorach kulturowych nie piszę, bo sam wiek willi już to zapewnia.
“Polecam”
Naprawdę jestem pod wrażeniem tej willi. Ma swój góralski klimat. Stosunek jakości do ceny bardzo zadowalający. Nie drogo, a warunki przyzwoite. Pokoje może nie za duże, ale wyposażone w TV, czajnik, lodówkę. Pościel czysta i pachnąca. Śniadanie smaczne i bez ograniczeń. Możliwość zakupu konfitur i przetworów własnej produkcji.